Artykuł z Przekroju o oszustwach w nauce

Przykłady oszustw w nauce
Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Artykuł z Przekroju o oszustwach w nauce

Post#1 » 06 sty 2006, pt, 20:32

Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#2 » 13 sty 2006, pt, 12:21

obecnie juz wiadomo, ze Koreanczyk niczego co ludzkie nie sklonowal, calosc badan, a nie tylko 9 na 11 byla falszerstwem.
Ale psa podobno mu sie udalo faktycznie sklonowac.
Rok tmeu zreszta byla podobna afera a jednym fizykiem co pisal prace z palca izdobyl wielka slawe. Nie dokladnie jednak fabrykowal wykresy i czesc techniczna i wykryto, ze to mierne podrobki skanow. I tak wpadl. No coz na setki tysiecy naukowcow musza znalezc sie tkaie kwiatki. Jedno pocieszenie, jelsi w nauce oszukasz to w koncu to wyjdzie na jaw, bo nie bedzie sie tego dalo do niczego urzyc.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

5 minut

Post#3 » 13 sty 2006, pt, 13:44

Przykra sprawa z tym koreańskim profesorem...
Ale co myślą ludzie, którzy decydują się na kłamstwo?
Chcą mieć swoje 5 minut? Czy mają nadzieję, że się nie wyda?
Takich naukowców to powinni z dwóch powodów wyrzucać: po pierwsze za postawę moralną, a po drugie za głupotę, gdyż nikt inteligentny nie oszukuje w nauce, bo wiadomo, że wszystko w końcu musi wyjśc na jaw...

Z drugiej jednak strony może wina leży gdzie indziej? Przed wydaniem wyroku należałoby się dowiedzieć co spowodowało taką decyzję...
Często pewnie winny jest system finansowania nauki, który "naciska" na naukowca, by ten pochwalił się sukcesem. Czasem może być tak, że oszustwo jest robione niechętnie, ale tylko po to, by kontynuować rzeczywiste badania. Bo gdy sponsor chce przerwać dotowanie jakichś badań, to prawdziwy naukowiec zrobi wszystko, by jednak móc kontynuować pracę...
Alchemicy obiecywali władcom złoto, ale swoje badania nie ograniczali tylko do tego kruszcu...
Ostatnio zmieniony 18 sty 2006, śr, 14:00 przez alchemik, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#4 » 16 sty 2006, pn, 07:53

Dobrze napisane.
Ale jednak czasami sie oszustowi udaje, bo mimo ze czegos nie sprawdzil mogl trafnie przeiwdziec i wtedy trudno mu udowadnic klamstwo. Druga sprawa to male klamstwa, malego kalibru, czyli niekt nie robi afery jak jakiejs reakcji chemicznej sie nie da powtorzyc, czasami tez klamstwo wychodzi po wielu latach i klamca juz zdarzyl zostac zlawnym profesorem, a takich zwykle sie nie rusza z powodu jakis grzechow mlodosci.
Z nauka jets jak z reklamami, mowi sie ze nasz produkt lepszy, a nie ze konkurencja klamie i robi pseudonauke.

Awatar użytkownika
Asteria
Posty: 35

Post#5 » 09 sie 2006, śr, 21:13

Ciekawa jestem, czy na wielu uczelniach porusza sie ten temat na forum. Na jednej z wroclawskich uczelni na pewno :)

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Gdańsk

Post#6 » 10 sie 2006, czw, 03:06

Oto ciekawy przykład z Gdańska: http://www.uczony.pl/
Aż się scyzoryk w kieszeni otwiera... :(
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Wróć do „Dyskrepancje i oszustwa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron