Kim jesteś, jak się nazywasz, gdzie mieszkasz i pracujesz?

Tutaj możesz napisać parę słów o sobie
Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Kim jesteś, jak się nazywasz, gdzie mieszkasz i pracujesz?

Post#1 » 13 wrz 2005, wt, 16:28

Na imię mam Tomasz i mieszkam we Wrocławiu, pracuję w Instytucie Adeviq-SPIN i jak łatwo można zauważyć jestem adminem tego forum :D
Z wykształcenia jestem chemikiem, lecz z zamiłowania filozofem, politologiem, psychologiem i... islandologiem :)
Ta ostatnia specjalność sprawia, że często podróżuję na Islandię, która jest jednym z najpiękniejszych krajów na świecie...
Przekonać się o tym można tutaj: www.iceland.pl

Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów!
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
music80s
Posty: 29

Post#2 » 19 wrz 2005, pn, 20:56

Cześć!
Na imię mam Seweryn i mieszkam w Kielcach.
Jestem na 1 roku studiów na Politechnice Świętokrzyskiej na wydziale ZIiP.
Moje zainteresowania to : kobiety , muzyka , % , sport , film , tv , internet , podróże i Islandia! :)
Kobiety - lubię poznawać miłe kobiety i wymieniac uśmiechy :)
Muzyka - Kocham muzyke głownie z lat 80 ale też lata 90 są spoko i nieliczne współczesne piosenki.
% - no comment , aczkolwiek alkohlikiem nie jestem :)
sport - lubię grac w pingla i w nogę , śledze wydarzenia sportowe , oglądam mecze i wszystkie zawody w skokach narciarskich od 9 lat (zanim jeszcze był Małysz już byłem fanem skoków :))
film - lubię filmy sensacyjne i komedie.Nie lubie nudnych filmów.
tv - dużo ogladam
internet - lubię :)
podróze - kocham ale niewiele podróżuje ze względu na moje skromnie fundusze buuuuu :)
Islandia - Moje oczko w głowie.Wielka fascynacja i podziw dla niej.

To chyba wszystko i więcej niżbyście oczekiwali.

Pozdrawiam wszystkich którzy to przeczytali :)

Joanna
Posty: 6

Post#3 » 06 sty 2006, pt, 22:10

Hej
Nazywam sie Joanna, mam dwuletniego (dokładnie jutro :) ) synka, no i męża oczywiścei też 8) ; skończyłam administrację na Wydziale Prawa i Administracji we Wrocłąwiu, Wrocłąw kocham bo to moje rodzinne miasto

w tym roku chcę dostać sie na studia doktoranckie dziedzina: prawo , najlepiej cywilne w zwiazku z tym szukam troszkę informacji o studiach doktorankich i tak trafiłam tutaj

są jacyś doktoranci??

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Powitanie

Post#4 » 07 sty 2006, sob, 06:14

Witaj Joanno!
Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin dla twojego synka :)
Forum działa od kilku miesięcy, więc tłumów jeszcze nie ma, ale kilku doktorantów mi się kojarzy, choć akurat nie z prawa :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Joanna
Posty: 6

Post#5 » 09 sty 2006, pn, 18:01

Dziękuje bardzo w imieniu swoim i synka :)
no to czekam na doktorantów z prawa

a forum bardzo fajne :))

Johny
Posty: 6
Kontaktowanie:

Post#6 » 26 mar 2006, ndz, 17:34

Cześć! Mam na imię Mariusz. Studiowałem przez pół roku informatykę i ekonometrię na Uniwersytecie Łódzkim. Rozczarowałem się, myślałem, że ekonomia jest ciekawsza. :) Właśnie wyjeżdżam na Islandię do pracy. Chcę zarobić trochę pieniędzy i dokładnie zwiedzić ten ciekawy kraj. Oprócz Polski i Islandii kocham jeszcze Monako. Po powrocie do Polski (za rok, może dwa) chciałbym studiować filozofię. Nie wiem jeszcze gdzie, myślałem nad UAM w Poznaniu. :roll: Może mi ktoś poradzi jaką uczelnię najlepiej wybrać. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Filozofia

Post#7 » 26 mar 2006, ndz, 19:11

Z tego co słyszałem to silnym ośrodkiem filozofii jest Kraków (UJ) lub ewentualnie Lublin (KUL).

Ale nic więcej nie wiem.
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#8 » 28 mar 2006, wt, 13:35

Johny pisze:Cześć! Mam na imię Mariusz. Studiowałem przez pół roku informatykę i ekonometrię na Uniwersytecie Łódzkim. Rozczarowałem się, myślałem, że ekonomia jest ciekawsza. :) Właśnie wyjeżdżam na Islandię do pracy. Chcę zarobić trochę pieniędzy i dokładnie zwiedzić ten ciekawy kraj. Oprócz Polski i Islandii kocham jeszcze Monako. Po powrocie do Polski (za rok, może dwa) chciałbym studiować filozofię. Nie wiem jeszcze gdzie, myślałem nad UAM w Poznaniu. :roll: Może mi ktoś poradzi jaką uczelnię najlepiej wybrać. Pozdrawiam


Do filozofii tez sie mozesz rozczarowac jak juz zaczniesz studiowac, czyli miec ja na okraglo i codzinnie w duzej dawce.

Johny
Posty: 6
Kontaktowanie:

Post#9 » 28 mar 2006, wt, 21:12

Hmm.. A jest jakiś kierunek którym nie da się rozczarować? :D Może kognitywistyka - troche filozofii, biologii, psychologii, fizyki, informatyki...

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Ekonomia

Post#10 » 29 mar 2006, śr, 03:02

Zwykle rozczarowują nas ludzie a nie dziedziny nauki. Chyba, że są to dziedziny już wyeksplorowane lub zależne od innych ważniejszych (ciekawszych) dziedzin...
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#11 » 06 kwie 2006, czw, 10:56

Znam osoby ktorych cale zycie to pasmo rozczarowan, i wszytsko ich rozczarowuje, czyli jest trzecia opcja, to rozczarowany winny sobie, a nie inni ludzie czy kierunki.
Moja rada, wybrac spokojnie, rozwazyc za i przeciw ale jak juz sie wybierze to zapomniec ze istnieje slowo jak rozczarowanie.

Johny
Posty: 6
Kontaktowanie:

Post#12 » 06 kwie 2006, czw, 18:19

Pewnie masz rację. Trzeba się tylko zastanowić, jaka praca będzie w przyszłości najlepsza i dobrać do niej odpowiednią ścieżkę edukacyjną. Praca musi dawać satysfakcję i szczęście, a pieniądze przy okazji. Chciałbym chodzić do pracy z uśmiechem na twarzy i nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. Na razie szukam własnej drogi. :)

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#13 » 10 kwie 2006, pn, 14:56

Masz DUZE wymagania, 99% chodzi do pracy zeby zarabiac pieniadze, a satysfakcji z pracy nie maja.
No ale oczywiscie da sie znalezc prace ktora sprawia przyjemnosc, tylko zwykle jest to bardzo trudne. I raczej nie zalezy od wyksztalcenia, jaki kierunke studiow sie wybierze, po kazdym mozna miec zupelnie nudna prace.

sfait
Posty: 2
Kontaktowanie:

Post#14 » 23 kwie 2006, ndz, 14:05

Witam
Nazywam się Sebastian mam 20 lat, mieszkam w Gogolinie woj. Opolskie.
W tym roku ukończę szkołę policealną w zawodzie Informatyk.
Natomiast w najbliższym roku Akademickim planuję rozpocząć i jednocześnie zrealizować moje marzenie czyli podjąć studia Politologiczne i w związku z tym mam pytanie czy mógłby mi ktoś doradzić jakąś dobrą uczelnie Wyższą w Polsce która wykłada ten kierunek.

z góry dziękuję.

pozdrawiam
Fait Sebastian

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Politologia

Post#15 » 24 kwie 2006, pn, 04:07

Politologia... Cóż takiego pociąga Cię w politologii?
Jest to nauka o polityce, a więc o sztuce zdobywania i utrzymywania władzy :)
Nie zauważyłem, by w Polsce powstawały jakieś ciekawe teorie z zakresu politologii, czy też nowe systemy polityczne... (a może się mylę?).
Stąd wniosek, że nasze wydziały politologiczne są raczej słabe albo nastawione głównie na produkcję magistrów wielbiących demokrację, którzy z kolei z miłości do demokracji, szukają możliwości wytworzenia nowych urzędów, które w jeszcze "lepszy" sposób będą kontrolować życie obywateli. Obywatele natomiast, wybierając swoich przedstawicieli (polityków), będą mogli mieć jeszcze większe złudzenie, że żyją w wolnym kraju, i że mogą za pośrednictwem tychże polityków kontrolować sami siebie :D
Tak właśnie postrzegam dzisiejszych politologów oraz prawników. Zamiast myśleć nad czymś nowym i lepszym, oni mają klapki na oczach i na siłę starają się cerować coś co jest przestarzałe.
Stąd tysiące nowych ustaw i rozporządzeń. Stąd ciągłe mnożenie urzędów, partii politycznych itd.

No ale oczywiście, może nowe pokolenie politologów w końcu przełamie ten impas... kto wie...?
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Zonetu

Post#16 » 25 kwie 2006, wt, 02:06

Akurat przez przypadek wpadł mi w oko artykuł z onetu http://portalwiedzy.onet.pl/4870,4958,1 ... pisma.html
gdzie jest mowa o tym, iz najlepsze wydziały politologii ma Warszawa i Lublin.
Mam nadzieję, że to pomoże w wyborze miejsca studiów :)

Ciakwe jak w tym wszystkim znajduje się wrocławska politologia?
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#17 » 28 kwie 2006, pt, 07:03

ALE PO INFORMATYCE WYBIERAC POLITOLOGIE?
Albo informatyka Cie nudzi albo chcesz zostac politykiem?
Albo stworzyc program informatyczny nasladujacy politykow i wtedy moze byloby lepiej w kraju :) Program nie mialby tych wad co czlowiek, nie bralby lapowek, a i pewnie tanszy bylby w utrzymaniu niz politycy i ich partie.

sfait
Posty: 2
Kontaktowanie:

RE:

Post#18 » 15 maja 2006, pn, 17:39

Witam
Przrepraszam, że tak późno Odpowiadam. Masz racje informatyka mnie już nudzi (to jest wyłącznie moja opinia), a program studiów politologicznych jest dosyć rozbudowany z tego, co się orientuję, a po zatem zawsze pociągały mnie zagadnienia politologiczne i Historia która na politologii występuje w znacznym zakresie oraz brak skomplikowanej matematiki z którą od zawsze miewam problemy.
A po studiach zamierzam pracować przy Organizacji kampanii politycznych.
Gorąco pozdrawiam
i dziękuję za odpowiedzi na post

Ireth
Posty: 4

Post#19 » 06 sie 2006, ndz, 12:27

Witajcie :)

Mam na imię Kornelia, jestem z Łodzi i mam 20 lat. W tym roku zaczynam studia na kierunku pedagogika w Filii Akademii Świętokrzyskiej w Piotrkowie Trybunalskim. Wspomnę jeszcze, że w końcu spełniło się moje marzenie, ponieważ zawsze chciałam studiować psychologię lub pedagogikę.
Rok temu studiowałam chemię na Uniwersytecie Łódzkim ale zrezygnowałam z powodu matematyki z której niestety jestem bardzo słaba.
A w tej chwili pracuję w Żabce :) do końca września.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Witaj

Post#20 » 06 sie 2006, ndz, 23:01

Witaj na Forum! :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Ja

Post#21 » 07 sie 2006, pn, 09:57

Tyle juz napisalem postow a jeszcze sie nie przedstawilem, czas to nadrobic.

Krotkie cv:
Urodzony: Pcim Dolny
Edukacja wyzsza: Pcim gorny (stolica Bezkresow)
Zamieszkaly obecnie w Pcim Srodkowy (byla stolica Zapieczystanu),

Plec meska, wyglad znosny choc zona ma na to odmienne zdanie.
Dzieci nie posiada. Hobby: piwo, muzyka ciezka, pisanie.
Preferencje seksualne, zywieniowe, etyczne raczej w normie.
Politycznie liberal albo cos w tym stylu.
Jezyki: slabo polski, troche angielski, szczatkowo rosyjski.

Jest otwarty jesli chodzi o udzielenie informacji o Bezkresach, szczegolnie zwiazanych z nauka.
Ostatnio zmieniony 12 sty 2007, pt, 08:51 przez Mariusz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Asteria
Posty: 35

Post#22 » 23 sie 2006, śr, 19:10

W takm razie krotko o sobie napisze :) Jestem absolwentka PWr, wydzialu chemicznego, obecnie pracuje w przemysle, w zawodzie i w wolnej chwili po pracy zagladam na forum, bo wiele ciekawych rzeczy mozna tu przeczytac :)

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#23 » 24 sie 2006, czw, 07:22

Polowa tego forum to chyba absolwenci byli lub przyszli PWr?

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

PWr

Post#24 » 24 sie 2006, czw, 11:58

Połowa to nie ale chyba z 10% to będzie :D
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
calasilyar
Posty: 12
Kontaktowanie:

Post#25 » 07 gru 2006, czw, 02:03

Mam na imię Łukasz i jestem tegorocznym maturzystą (pewnie niewiele tu znajdę osób w moim wieku ;) ). W przyszłym roku zamierzam ruszyć na kierunek Automatyka i Robotyka na Politechnice Wrocławskiej hehe -> następny :P (ew. AGH). Pasjonuję się matematyką i ogólnie pojętą nauką.
pozdrawiam wszystkich userów :)
"Słodko spożywamy matematykę i dzieje się nam jak Lotofagom; bo skosztowawszy jej, nie chcemy już od niej odstąpić i owłada nami jak kwiat lotosu."
Arystoteles :mrgreen:

Mariusz
Posty: 276
Kontaktowanie:

Post#26 » 07 gru 2006, czw, 07:25

Jak widac to forum absolwentow i studentow politechniki wroclawskiej :)

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Powitanie

Post#27 » 07 gru 2006, czw, 15:14

Witamy na Forum!

Mariusz pisze:Jak widac to forum absolwentow i studentow politechniki wroclawskiej
No nie do końca, bo nasz nowy Forumowicz jeszcze nie wybrał :D
A swoją drogą AGH jest chyba najlepszą polską politechniką?
A to oznacza, że jednak PWr może prw rywalizacji :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Awatar użytkownika
calasilyar
Posty: 12
Kontaktowanie:

Post#28 » 08 gru 2006, pt, 14:31

szczerze mówiąc to właśnie mam dylemat, którą uczelnię wybrac (tzn. która jest lepsza), bo mam dośc sprzeczne informacje... Więc jeszcze się okaże ;)
"Słodko spożywamy matematykę i dzieje się nam jak Lotofagom; bo skosztowawszy jej, nie chcemy już od niej odstąpić i owłada nami jak kwiat lotosu."

Arystoteles :mrgreen:

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#29 » 08 gru 2006, pt, 19:37

Poszukałem w sieci i okazuje się, że AGH jest drugą w rankingu najlepszą uczelnią techniczną i 6-tą uczelnią w ogóle.
Politechnika Wrocławska jest jednak niewiele gorsza, bo zajmuje miejsca następne.

Jednak rankingi dotyczą uczelni jako całości, a tu bardziej przydałby się ranking wydziałów robotyki i automatyki, bo tam różnice mogą być większe.
Ja na twoim miejscu wybrałbym Kraków - tam są aż dwie uczelnie techniczne i chyba tańsze mieszkania :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

asiaj
Posty: 2
Kontaktowanie:

witajcie

Post#30 » 09 gru 2006, sob, 23:59

Hej, jestem studentką V roku biologii na UJ w specjalności biochemia. AKtulanie piszę moją pracę magisterską. MIeszkam i studiuje tu - czyli w pięknym Krakowie :) też podobają mi się północne kraje :)
Ehh moja zainteresowania są dość szerokie :) może i za szerokie :)
Intersuje się zarówno informatyką jak i bilogią, medycyną i pokrewnymi, co nie znaczy że nie umiem malować czy śpiewać, czy tańczyć :) Uwielbiam wycieczki szczególnie lybie góry. Nie cierpie za to pływać :) A i zapomniałabym lubie wszystkie zwierzaki jak na biologa przystało :roll:

WaQL
Posty: 5

Post#31 » 13 sty 2007, sob, 18:30

Witam! Mam na imię Michał i powiększę grono tegorocznych maturzystów. Mam zamiar studiować na Politechnice Warszawskiej Elektronikę i Telekomunikację.
Interesuję się techniką i motoryzacją, nie lubię polskiego i historii (oprócz historii techniki ;))

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Nielubienie?

Post#32 » 13 sty 2007, sob, 18:34

Ciekawe jak naukowiec (przyszły) może powiedzieć, że nie lubi polskiego i historii?
Przecież to jest wiedza, która się przydaje również w technice i telekomunikacji, już nie mówiąc o tym, że prawdziwy naukowiec chce poznać wszystkie tajemnice wszechświata :D
Język polski jako gramatyka to bardz oważne narzędzie w komunikacji. Więc jak można nie lubić narzędzia?
A jeśli chodzi o literaturoznawstwo, to przeciez cała literatura to forma komunikacji twórców ze społeczeństwem. Rozumienie kodu tej komunikacji jest dokładnie tak samo trudne jak nauczenie się podstaw szyfrowania danych w przesyle telekomunikacyjnym...
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

WaQL
Posty: 5

Post#33 » 13 sty 2007, sob, 18:51

Nie mam problemów z komunikacją ani z odbieraniem kodu twórców literatury, jednak tylko tej wybranej przeze mnie:) I osobiście uważam, że do prawidłowej komunikacji zbędne jest "zgłębianie tajników" literatury np. Elizy Orzeszkowej, która mnie zwyczajnie nudzi:) A co do wszystkich tych tajników wszechświata to powiedz mi, uświadom - gdzie w historii odnaleźć tajemnice skoro mamy napisane wszystko czarno na białym i musimy przyjmować to za pewnik :) A uczenie się na pamięć dat i wydarzeń, o których zwyczajnie nie mam ochoty czytać sprawia, że nie lubię tego przedmiotu.

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Nauka

Post#34 » 13 sty 2007, sob, 22:14

Myślałem (miałem nadzieję), że na to Forum zapisują się czasem również ludzie młodzi, ale mimo wszystko dojrzali...

Gdzie jest bowiem napisane, że historia to uczenie się dat na pamięć? Czy elektronika lub telekomunikacja to uczenie się na pamięć ścieżek układów elektronicznych, a może trzeba znać na pamięć numery międzymiastowe?

I osobiście uważam, że do prawidłowej komunikacji zbędne jest "zgłębianie tajników" literatury np. Elizy Orzeszkowej, która mnie zwyczajnie nudzi
No to napisz, że nudzi Cię przekaz jaki próbuje dać Orzeszkowa. Ale żeby zaraz nie lubić języka polskiego? Przecież ten język przekazuje dużo informacji, nie tylko nudnych.

gdzie w historii odnaleźć tajemnice
Historia składa się z samych tajemnic. Nic nie jest wiadome na pewno i na 100%. Nie wiemy co dokładnie się działo, a jeśli nawet wiemy, to nie jesteśmy tego pewni...
Jaką bieliznę nosił Jagiełło podczas bitwy pod Grunwaldem? A czy na pewno był tam obecny? Czy bitwa rzeczywiście miała miejsce? Kto tak na prawdę wygrał?
Historia to prawie same tajemnice z nielicznymi wyspami przypuszczeń. Wszystko co wiemy to przypuszczenia i subiektywny przekaz ludzi, którzy tak a nie inaczej widzieli otaczającą ich rzeczywistość.

Cywilizacja nie posunłęa się na przód od czasów starozytnej Grecji, mimo, że technika i nauka wciąż się rozwijały. Nadal obowiązują te same zasady moralne i filozoficzne, które wbijał do głów Platon i Sokrates.

A najwazniejeszą i wciąż nie znaną technologią jest technologia naszego myślenia i bytu. Człowiek był na Księżycu, ale na wet nie wie na jakiej zasadzie dokładnie działa jego mózg.
Ponieważ to właśnie mózg jest odpowiedzialny za tworzenie literatury i za wszelkie ważne i nieważne zdarzenia historii, więc poznając te dwie dziedziny zbliżasz się do najbardziej zaawansowanej dziedziny techniki, która pozostawia w tyle tak prymitywną technikę jak elektronika czy telekomunikacja. :)
Pomyśl o tym...

A ludzie, którzy patrzą na daną dziedzinę wiedzy tylko poprzez pryzmat swoich relacji z nauczycielem danego przedmiotu, nigdy nic nie osiągną w dowolnej dziedzinie nauki. Gdyż naukowiec musi być obiektywny i neutralny. Jeśli masz złego nauczyciela historii, to muisz umieć powiedzieć, że nie lubisz nauczyciela, ale sam przedmiot jest ciekawy. Bo przecież nauczyciel to nie przedmiot. To nie ten nauczyciel jest bogiem, który stworzył daną dziedzinę nauki, mało tego, tenże nauczyciel prawdopodobnie ledwo skończył studia z danej dziedizny i jest w niej naprawdę słaby. Wystarczyłoby trohę poszperać w internecie, aby takiego nauczyciela zapędzić w kozi róg. Czy to nie lepsza frajda, móc "pokonać" nauczyciela w jego własnej dziedzinie, niż żałośnie skulić ogon pod siebie i wołać "nie lubie historii"?

Wyobraź sobie, że ktoś nie lubi koloru czerwonego, a książka do elektroniki ma właśnie taki kolor. Co byś powiedział tej osobie, gdyby powiedziała, że nie lubi elektroniki i że elektronika jest nudna, bo okładka książki do tego przedmiotu ma właśnie kolor czerwony? NIe uważasz, że to śmieszna argumentacja? Nauczyciel jest tylko okładką do księgi danej dziedziny. Jednak ta dziedzina doskonale obejdzie się bez tej okładki, więc jeśli nie pasuje Ci okładka to ją pomiń... :)
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

WaQL
Posty: 5

Post#35 » 14 sty 2007, ndz, 15:07

Mówiąc o tym, że nie lubię historii miałem dokładnie na myśli to, że nie lubię historii. Nie chodziło mi ani o nauczyciela, którego naprawdę szanuję bo jest dobry w tym co robi i można z nim naprawdę ciekawie porozmawiać na tematy bardzo różne od historii ani o przysłowiowy kolor podręcznika. ALE tak jak powiedziałem ta niewyjaśniona przeszłość zwyczajnie mnie nie interesuje, a o kolorze majtek króla Jagiełło zwyczajnie nikt się już nie dowie.
Nie mam nic przeciwko ludziom pasjonującym się historią. Myślę, że większość historyków zapytana o matematykę skrzywiłaby się tylko i powiedziała, że te wszystkie cyferki ich nie interesują, a jednocześnie mogą uważać matematykę za piękną i pożyteczną- jaką niewątpliwie jest.
Być może słuszny jest ten znak zapytania w temacie Twojego poprzedniego postu bo różnie można interpretować "nielubienie" czegoś. Moje nielubienie w żaden sposób nie uwłacza historii ani polskiemu, tylko wyraża mój osobisty stosunek do danych dziedzin.
Pozostawiam rozwój cywilizacji ludziom bardziej odpowiednim ode mnie, a sam postaram się w przyszłości zająć rozwojem techniki:)

Awatar użytkownika
alchemik
Site Admin
Posty: 585
Kontaktowanie:

Post#36 » 15 sty 2007, pn, 03:38

WaQL pisze:Mówiąc o tym, że nie lubię historii miałem dokładnie na myśli to, że nie lubię historii. Nie chodziło mi ani o nauczyciela, którego naprawdę szanuję
No to się cieszę, że choć nie patrzysz przez pryzmat nauczyciela, bo tak zrozumiałem z twoich wczesniejszych wypowiedzi.
Zamiennie używasz sformułowań "nie lubię" oraz "nie interesuje mnie". Jeżeli powiem, że kogoś nie lubię, to znaczy, że mam stosunek negatywny. Gdy ktoś mnie nie interesuje, to jest to stosunek neutralny.
Rozumiem więc, że zrewidowałeś swoje stanowisko i nie jest ono negatywne względem historii, po prostu masz do niej stosunek neutralny (choć wspomniałeś coś o historii techniki, a to też historia) :)


Myślę, że większość historyków zapytana o matematykę skrzywiłaby się tylko i powiedziała, że te wszystkie cyferki ich nie interesują, a jednocześnie mogą uważać matematykę za piękną i pożyteczną- jaką niewątpliwie jest.
Niestety dobry historyk musi interesować sięcyferkami. To od nich zależy wynik datowania C14 i to własnie wiele technik matematycznych umozliwa odkrywanie tajemnic historii.


Pozostawiam rozwój cywilizacji ludziom bardziej odpowiednim ode mnie, a sam postaram się w przyszłości zająć rozwojem techniki:)
OK, mam nadzieję, że dzięki Tobie rozwinie się technika...
Nie boję się motyla Lorenza...
Ale kto powiedział, że ten motyl jest tylko jeden?

Słomka
Posty: 1
Kontaktowanie:

Post#37 » 21 sie 2010, sob, 23:48

Przyjemnie się czyta Twoje wywody, Alchemiku. Oby więcej ludzi precyzujących myśli jak Ty nosiła nasza ziemia.


Pozdrawiam



ps szkoda, że tak mały ruch panuje na tym forum... To coraz powszechniejsze zjawisko.
Analiza splątania kwantowego jest zaiste wspaniałą rozrywką, gdy nie znasz dobrze podstaw fizyki - staje się czystą fantastyką dla umysłu spragnionego wiedzy.

rolando
Posty: 5

Re: Kim jesteś, jak się nazywasz, gdzie mieszkasz i pracujes

Post#38 » 16 sie 2013, pt, 15:09

Jestem Roland. Obecnie jestem doktorantem na AGH. Pracuję w krakowskiej firmie IT (nie będę podawał nazwy)
Poza tym jestem na etapie pisania pracy no i mam zajęcia ze studentami zaocznymi na AGHu :)

rolando
Posty: 5

Re: Kim jesteś, jak się nazywasz, gdzie mieszkasz i pracujes

Post#39 » 04 wrz 2013, śr, 22:25

Marek, lat 28. Skończyłem informatykę na UJ. Teraz zamierzam studia doktoranckie na AGH w Krakowie.

darek3d3
Posty: 1

Re: Kim jesteś, jak się nazywasz, gdzie mieszkasz i pracujes

Post#40 » 29 mar 2014, sob, 00:21

Witam
Nazywam się Darek
Od dziecka interesowałem się kosmosem niestety ludzie z mojego otoczenia zachowują się i myślą jak zwierzęta co wybilo mnie z tropu przez całe lata
Lecz teraz znowu wracam do swojej pasji jaką jest bezkresna przestrzeń zmieniającej swą formę energii
Mam nawet pare teorii, czasami po prostu wpada mi do głowy jakis zarys tego jak wygląda swiat jak działa
Gwiazdy są piękne cała ta czasoprzestrzeń którą ma nasza świadomość jest piękna szkoda że sie kończy i szkoda że takie toczy tą planete zacofanie przez które nauka kuleje

hydroelektron
Posty: 2

Re: Kim jesteś, jak się nazywasz, gdzie mieszkasz i pracujes

Post#41 » 20 kwie 2014, ndz, 23:41

Jestem tu tylko nickiem. Interesuje mnie splątanie technologii ICT z organizacją, jak na przykład forum.sci.pl czyli metoda i narzędzie splątania internetu z nauką. Ideogram: [ INTERNET ( część wspólna ] ORGANIZACJA ).
E=m*c^2, E=h*v, m=(h/c^2)*v, gdzie v to nie jest częstotliwość tylko gęstości zmian kwantowych

Wróć do „Przedstaw się...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość